niedziela, 5 sierpnia 2012

Miłość?


Prawdziwa miłość to nie jest bycie ze sobą tylko dlatego, że chce się mieć przy sobie kogoś, nie dlatego by się móc popisać przed znajomymi, nie dlatego żeby zabić swoją samotność.
Akceptacja drugiej osoby taką jaka jest, chęć uszczęśliwienia jej, a nie tylko samego siebie. Prawda jest taka, że możesz mieć 16 lat, 20, 40 i kochać równie mocno. Choć w tak młodym wieku przed Tobą jest całe życie. No, ale masz przy sobie osobę z którą uwielbiasz spędzać czas, z którą mógłbyś zajść nawet na koniec świata i milczenie nie jest Wam obce. Kiedy wiesz, że przed drugą osobą nie musisz mieć żadnych tajemnic i będzie dla Ciebie wtedy kiedy będziesz tego potrzebować. Kiedy do mnie doszło, że naprawdę pokochałam? Że nie jest to kolejne chwilowe zauroczenie? W momencie gdy uśmiech nie schodził mi z twarzy codziennie wracając do domu, zasypiając wieczorami, a nawet budząc się rano. Budziłam się i wiedziałam, że żyję dla kogoś. Przeżywałam równie mocno każdą niesamowitą chwilę i żadnej nie żałuję. I nie pożałowałam ani na moment. Każdy pocałunek, każdy uśmiech znaczył dla mnie naprawdę dużo. Z czasem chciałam coraz bardziej uszczęśliwiać drugą osobę. Liczyło się to dla mnie bardziej niż moje własne szczęście. Co najważniejsze to uczucie przyszło niespodziewanie, nie szukałam miłości. Bałam się angażować, ale gdybym tego nie zrobiła dziś bym żałowała. Nie patrzmy na to czy mamy lat 13, 16 czy też 40. Nie wychodźmy z założenia, że "jesteśmy młodzi i jak nie ten to następny". Jeśli naprawdę kochasz walcz, nie poddawaj się. Być może tracisz kogoś kto mógłby być Twoją całą przyszłością. Być może tracisz najcudowniejszą osobę na świecie.

Pogorzelica 2012.

1 komentarz: