Więc chyba będę musiała wyprać ze dwie koszulki będąc na miejscu, a może to lepiej? Bo chyba nie zmieści mi się to nawet w plecaku. Dochodzę do wniosku, że pakowanie się na tydzień jest dużo większym wyzwaniem niż na dwutygodniowy obóz. Trzymajcie kciuki żebym zdała i nie zgubiła się po drodze do Korzkwi, bo nie mam pojęcia gdzie to!:)
Notkę pisałam kilka godzin temu, ale niestety nagle musiałam wyjść z domu, więc dodaję teraz. Do napisania!<3

Sliczne zdjecie ;) masz racje, pakowanie to ciezkie wyzwanie, ja na 2 dni od namiot zabralam np. stanowczo za duzo rzeczy :D
OdpowiedzUsuń