piątek, 7 września 2012

Nowy rok, nowa klasa.

Dzień dobry! :) "W końcu" nadszedł pierwszy weekend w tym roku szkolnym. Już nie mogłam się doczekać, bo nie udało mi się odespać kursowych nocy. O tym nie będę się rozpisywać, najważniejsze, że zdałam
i poznałam masę niesamowitych ludzi. Jak pierwszy tydzień w liceum? Myślałam, że będzie gorzej. Klasa nie dogaduje się jeszcze tak dobrze, ale jesteśmy na bardzo dobrej drodze. Nauczyciele też póki co są bardzo w porządku. Strasznie kręcą mnie lekcje j.francuskiego i coraz większą ochotę mam na wycieczkę do Francji i czuję, że po maturze pozwolę sobie na taki wyjazd. Wszystko dzięki mojej kochanej komendantce kursu przewodnikowskiego, która zachęciła nas do realizowania swoich marzeń, podróżowania bo jest to naprawdę niesamowita przygoda i powinniśmy to robić póki jeszcze możemy. Niesamowita osoba!
W czwartek mamy już wycieczkę integracyjną klas pierwszych liceum więc zapowiada się ciekawie.
Pani pedagog zaproponowała mi żebym była przedstawicielem wolontariatu w szkole przed gimnazjum co mnie niesamowicie kręci, a dodatkowo namawiają mnie na wzięcie udziału w wyborach do samorządu szkolnego. Zastanawiam się tylko czy nie biorę na siebie zbyt dużo... Mam nadzieję jeszcze, że teraz gdy bywam częściej w domu uda mi się notki pisać w miarę na bieżąco. Dziękuję bardzo wszystkim osobom, które mimo takiego zaniedbania przeze mnie bloga są i komentują. Jesteście super!:)

Kurs - 01.09.2012r.

Kurs - festiwal z Basią :*   


Ekipa z kursu drużynowych starszoharcerskich - Magowie Wiatru. :)
I grupowe z pierwszego - PWD i PHM :)


1 komentarz:

  1. Mam to samo, że ostatnio biorę dużo na głowę i się obawiam. Ale damy radę! :) Chcieć to móc.

    OdpowiedzUsuń