niedziela, 17 czerwca 2012

Bitwa pomiędzy sercem, a rozumem.

Dzisiaj po raz kolejny staczam bitwę pomiędzy rozumem, a sercem. Tym razem jest mi wyjątkowo trudno, bo tak cholernie mi zależy i chcę dobrze.. Choć wcale tego po mnie nie widać. Dlaczego momentalnie jest mi smutno gdy tylko poruszany jest ten temat? I nie potrafię tego ukryć. Chcę byś się rozwijał, chcę byś robił to co dla Ciebie jest najlepsze. Może nie mogę się z tym pogodzić, bo lepszej osoby na to miejsce nie znam.
I boję się, że sama sobie nie poradzę, a tylko Ty mi dasz odpowiedniego kopa. Bo 3 miesiące temu tak było, a byłam bliska poddania się. Rozum mówi mi, że muszę w tym momencie wesprzeć, bo wiem co będzie najlepsze, ale za to serce nie pozwala mi na to.. Jestem cholerną egoistką, ostatni rok tak bardzo mnie zmienił, zdaję sobie z tego sprawę i tak bardzo tego w sobie nienawidzę.

  
pierwszy raz coś takiego na głowie miałam :o ale fajne.



2 komentarze:

  1. ej, najwazniejsze w zyciu jest poczycie własnej wartości, trzeba się kochac ;D trzeba byc egoizstą ;D ale bez przesady. a jak sie kochac nie mozna to chcoiaz lubic i szanowac ;p


    Zapraszam http://aleeexsmile.blogspot.com/ - trochę o Euro, z innej, dziewczęcej perspektywy

    OdpowiedzUsuń