czwartek, 4 października 2012

Czas, czas, czas...

Paczaje Heńka - Ekipa Kęty-Wieliczka-Jabłonka.


Wiem, wiem jak bardzo zaniedbuję bloga. Kompletnie nie mam głowy i czasu na pisanie. Przychodzę do domu ze szkoły biorę się za naukę, idę na korki - wracam i znów siadam do książek. Pozwoliłam sobie w zeszłym tygodniu na wyjazd do Gaju (pod Krakowem) razem z ludźmi z kursu na zlot do NZH - Niezależny Związek Harcerstwa. Cholernie cieszę się, że ten wyjazd się udał bo była to idealna odskocznia od tego co się aktualnie dzieje w mojej głowie. 6 h snu podczas całego weekendu, ale mimo wszystko świetnie się bawiłam. Teraz pozostaje czekać do zakończenia kursu i imprezujemy w tej niesamowitej ekipie!
Dzisiaj musiałam się zwolnić ze szkoły, bo strasznie kuje mnie w plecach przez co nie mogę chodzić, miałyście tak kiedyś? Nie wiem co robić, a nie chcę z tym lecieć do lekarza od razu:(
Postaram się teraz lepiej rozplanować swój czas żeby mieć go choć trochę na naskrobanie krótkiej notki.

Na koniec zostawię Was z świetną piosenką:)

Buziaki,
M.

3 komentarze:

  1. znam to kłucie w plecach, u mnie niestety skończyło się na lekarzu. ale Tobie tego oczywiście nie życzę! :) zdrowiej ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Korki tez sporo czasu zajmuja... Powodzenia :**

    OdpowiedzUsuń
  3. dokładnie nie pamiętam, ale nic poważnego...musiałam po prostu oszczędzać plecy i grać w siatke, koszykówkę, ręczną (gry zespołowe)...

    OdpowiedzUsuń