Właśnie wróciłam ze zbiórki ze swoją najlepszą drużyną pod słońcem, która z tygodnia na tydzień coraz bardziej motywuje mnie do działania. Nic tak dobrze na mnie nie działa jak uśmiechy na ich twarzach, jak dobre słowa na zakończenie. I pamiętali.. pamiętali o moich urodzinach jutrzejszych, choć bolało mają u mnie wielkiego plusa. Jak dzień? Nie był zły, choć wpadły dwie nie najlepsze oceny. W szkole jest straaasznie zimno! Mogliby w końcu włączyć ogrzewanie, bo chodzenie w płaszczu nie jest zbyt przyjemne.
Na szczęście ten tydzień w miarę na luzie, na jutro tylko polski i historia, a w piątek ślubowanie i... impreza!:D
Ciąg dalszy nastąpi!:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz