środa, 28 marca 2012

przygnębienie?

Są dni gorsze i lepsze.. Mój zapowiadał się całkiem przyjemnie, ale wystarczyła chwila żeby to wszystko tak po prostu prysło. W szkole byłam na 3 godziny, bo byliśmy na targach edukacyjnych w Oświęcimiu. Ciężko było mi się skupić bo miałam straszne bóle brzucha, a tam ledwo co można było się ruszyć. Jednak dobrze było spotkać kilku starych znajomych, ha. nasz przewodnik był świetny, spodobał mi się.. szkoda tylko, że nie dowiedziałam się jak ma na imię ^^ Przyleciałam do domu, przepisałam zeszyt i poleciałam na angielski do tego momentu jeszcze ok. Od godziny siedzę i męczę się bo coś nie daje mi spokoju, strasznie mi źle przez to. Wiedziałam, że prędzej czy później to beznadziejne uczucie powróci. Mam ochotę na spotkanie ze znajomymi, dobrą imprezę. Najbliższa okazja żeby się wyszaleć koncert Farnej w Trzyńcu. Tak sobie myślałam żeby od czasu do czasu zamieszczać tutaj recenzje płyt, które mam w domu, książek, które czytam. Co Wy na to?
 Teraz lecę, jutro 2 sprawdziany + próbny egzamin. Pomyślę nad jakąś ciekawą notką i może uda mi się już jutro coś dłuższego napisać. Dołączam zdjęcie z soboty, niestety ucięte, ale moja koleżanka zabiłaby jakby to zobaczyła. Siedzę w płaszczu, bo po prawej było okno, a dziewczyny siedziały na balkonie.




Dziękuję Wam, że jesteście! 
Buziaki!:)

5 komentarzy:

  1. Moj dzien w sumie od rana byl nudny, pod koniec bylo lepiej. Tez bym sobie wyszla gdzies na impreze, ale domowke bo kluby to nie moje gusta :x

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia na jutrzejszych sprawdzianach! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętaj, że jak jest źle, to znaczy, że już będzie tylko lepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też ostatnio miałam takie ciężkie dni.. ;\
    ale mam nadzieję,że wszystko się ułoży ;)
    zapraszam do mn ;)

    OdpowiedzUsuń