Witam Was w Nowym Roku! Sylwester nie był perfekcyjny - przez większość wieczoru zajmowałam się 4-letnią kuzynką, a dopiero po północy udało mi się wyjść. Lence obiecałam sylwester w stylu księżniczek więc wskoczyłyśmy w sukienki, tańczyłyśmy, grałyśmy i rozwiązywałyśmy zadania w książeczce, którą przyniosła. Koło 22 z trudem, ale zasnęła, a ja poczekałam do północy i wyszłam z rodziną na dwór powitać nowy rok. Mój tata nie wiedział jak odpala się fajerwerki i wbił je w ziemię przez co nie mogły wystrzelić ^^ Iskry tak poleciały, że spadło mi na włosy, ale na szczęście nie widać, że trochę mi się spaliły... Później wybrałam się z kolegą pod Dom Kultury gdzie odbyła się impreza z Radiem Bielsko. Zdziwiłam się ilością ludzi. Było całkiem fajnie ;-) Spotkaliśmy znajomych i poszliśmy do koleżanki do domu gdzie śpiewaliśmy, tańczyliśmy, ciężko było wracać do domu. Uważam, że noc była udana.. Choć mogło być lepiej.
Lecę na angielski,
Buziaki,
M.
Fajny blog, będę wpadała tu częściej :)
OdpowiedzUsuń+ obserwuje
http://pryzmatswiata.blogspot.com
ooo ale fajerwerki cudoneeee..ach nowy rok przyszedł 2013 ha ciekawi mnie co przydarzy się w tym roku :)
OdpowiedzUsuńZapraszam Cię na noworoczne rozdanie będzie mi miło
http://sweetperelka.blogspot.com/2013/01/konkurs-u-sweetperelka-zapraszam.html#comment-form