Tak bardzo chciałam przez ten weekend odpocząć, wyluzować się, nabrać sił na kolejny tydzień, a tu nagle dopadła mnie choroba. W sobotę razem z mamą przemeblowałam sobie pokój - od razu poczułam się lepiej , zmiany co jakiś czas serio się przydają.. Wieczorem jednak strasznie źle się poczułam i skończyło się to na grypie żołądkowej, nieprzespanej nocy, gorączce. Muszę przyznać, że tak źle to nie czułam się już baaaaardzo dawno, nawet te wszystkie zapalenia zatok, które miałam nie były tak uciążliwe. Siedzenie w łazience skończyłam dopiero o 8 rano z bolącymi żebrami, kręgosłupem, brzuchem i głową. Brrr, okropne uczucie! Położyłam się i tak przespałam cały dzień prawie. Ok. 20 na moment weszłam na facebooka bo w końcu musiałam wysłać zgłoszenie na rajd i robiłam wszystko żeby tego nie przegapić i znów zasnęłam. 2 h później mama mi powiedziała żebym się wyniosła w końcu do siebie do pokoju, tak też zrobiłam.. i spałam już do samego rana. Ostatni raz tak długo spałam po zakończeniu roku w 6 klasie.. choć teraz i tak przebiłam samą siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz