poniedziałek, 17 września 2012

JEST RADOŚĆ! - Inauguracja Roku Harcerskiego w Andrychowie

"Jest radość" - pod takim hasłem wystartowała w tym roku Inauguracja Harcerska Chorągwi Krakowskiej w Andrychowie. Byliśmy podzieleni na trzy piony - Zuchowy, Harcerski i Starszoharcersko-Wędrowniczy.
Apel powitalny rozpoczął się wielkim wjazdem na motocyklach i starym zabytkowym samochodem. Nieziemski widok! Jak się okazało była to obstawa komendanta naszego pionu. Zaczęło się przemówienie - głosem Króla Juliana! Jak się później okazało, druh komendant po prostu no.. ma taki głos. Naszym pierwszym zadaniem było udać się na Plac Zabaw i zrobić "makietkę" związaną z naszą drużyną.


Następnie udaliśmy się na taką górę skąd widać było doskonale cały Andrychów, który wyglądał przepięknie. Tam przy ognisku puściliśmy lampiony. Warto dodać, że było nas ponad 1600!


Po powrocie spotkałam się z ludźmi z kursu, niestety większość się wykruszyła, ale przyszło trzech chłopaków z drugiego kursu. Zaczęło się od śpiewania o 23... a skończyło na.. jeżdżeniu na zielonym składaku po sali gimnastycznej, rozmawianiu, graniu w twister'a, budzeniu ludzi, walczeniu z fazą, rzucaniu w siebie dużą kulką materiałów, które były na tyle ciężkie, że prawie zwaliły jednego chłopaka z krzesła, który wtedy na tyle walczył z fazą, że nie ogarniał. O 5 wszyscy byliśmy tak głodni, że poszliśmy po jedzenie i wróciliśmy do szatni męskiej na "ucztę". Według chłopaków "nie ma sensu spać bo położysz się teraz to nie wstaniesz rano". I tak nie spaliśmy calutką noc. Muszę przyznać, że opłacało się nie spać!


Sobotę rozpoczęliśmy od biegu patrolowego. Zdjęcie wyżej pochodzi z basenu w Andrychowie gdzie naszym zadaniem było wyciągnięcie "kukły", która była po drugiej stronie na czas. Punktów było 30, a my zrobiliśmy tylko kilka - trudno i tak się opłacało, bo zabawa była świetna. Miałam tyle energii jakbym się porządnie wyspała :D Następnie wylosowane zostały dla nas zajęcia - drużyna z którą ja byłam dostała zajęcia z chłopakami z małopolskiej, harcerskiej telewizji PoProstu.tv. Najpierw tworzyliśmy własną firmę, a później filmik ze zdjęć (zapomniałam niestety nazwy w tym momencie).


Później udaliśmy się na koncert zespołu "Cisza jak ta". Są niesamowici, ale jednak my zebraliśmy się w kółko i zaczęliśmy grać w grę zwaną "gwałt" lub jak kto woli "zapasy". Obiłam sobie kolano tak porządnie, że chyba mi trochę spuchło, ale warto było! Po powrocie.. dyskoteka z której zrezygnowaliśmy aby iść do naszej szatni - pośpiewać. Graliśmy też w psychologa do 3 w nocy i w końcu z Basią stwierdziłyśmy, że idziemy spać. Faza z nami wygrała.. Wzięłyśmy śpiwory na salę i położyłyśmy się wygodnie na materacach. Z początku Wieliczka + Oboźny nie chcieli dać nam spać, rzucając w nas piłką, mówiąc do nas, patrząc na nas.. Jednak to było silniejsze i nie zwracałyśmy uwagi. Przebudziłam się gdzieś po 30-40 minutach, a oni też już spali. Gdy zadzwonił mi budzik szybko go wyłączyłam, spałam dalej. Chwilę później jednak chcieli być zabawni i zrzucili nas z materaca.. 


A niedziela? Jak to niedziela :) Pakowanie, sprzątanie, kościół, apel. Było mega! Będę tak cholernie tęsknić za tymi nocami, rozmowami, zabawami, śpiewaniem. Ludzie jesteście super! 
Była radość, JEST RADOŚĆ, będzie radość!

2 komentarze:

  1. To powitanie musiało być fenomenalne : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie imprezy harcerskie są najlepsze! Uwielbiam zloty, rajdy, biwaki i inne akcje...tyle wspaniałych ludzi i wrażeń :) Obserwuje!

    OdpowiedzUsuń