Hej!:) Wczoraj w naszym hufcu odbyło się Święto Patrona. Z powodu pogody pierwsza część została odwołana - gra terenowa. Po południu odbył się kominek na temat autorytetu, każda drużyna harcerska przygotowała plakat przedstawiający osobę, którą uważają za autorytet. Pojawił się Aleksander Kamiński, Tadeusz Zawadzki, a nawet komendant naszego hufca i drużynowi! Dobrze było spotkać się w tak dużym gronie, znów poczuć harcerskie klimaty śpiewając, bawiąc się. O godzinie 20 starsi harcerze zebrali się w hufcu aby ruszyć na nocny bieg na orientację. Śnieg padał niesamowicie mocno, my wyszliśmy jako czwarty patrol, a drużyna i tak musiała zostać podzielona na dwa patrole. Nasze tempo było tak szybkie, że bez problemu przegoniliśmy dwie drużyny. Znaleźliśmy prawie wszystkie punkty, brakło nam jednego, ale i tak wygraliśmy! Po raz pierwszy zebraliśmy się najliczniej z naszego hufca. Było bardzo ciężko. Noc, pełno błota, śniegu, połamanych patyków, a my prosto przez las. Na nodze mam siniaka i ranę, bo dostałam z kija. Wszyscy byli po kolana mokrzy. Mimo wszystko zabawa była świetna. Prawdziwie po harcersku!
Bardzo mi tego brakowało, powoli zaczęłam się wypalać. Dzięki temu dostałam też niezłego kopa żeby jechać na obóz jako kadra.
Wszystkim, którzy zagłosowali na mnie na wizaz.pl BARDZO dziękuję! I nadal proszę o głosy, które można oddawać co 5 min.
No to milo spedzilas wczorajszy dzien :D mnie nie kreci jakos harcerstwo, ale kazdy ma inny gust ;D
OdpowiedzUsuńkiedyś byłam harcerką, ale źle się to dla mnie skończyło... ale może to tylko w moim mieście harcerze to źli ludzie ;)
OdpowiedzUsuńświetnie tu :)
OdpowiedzUsuńobserwuję i liczę na to samo :
http://my-secret-dreamx3.blogspot.com/
Nie wiedziałam, że jesteś harcerką ;)
OdpowiedzUsuńJakie ładne harcerki z Was :)
OdpowiedzUsuńZapraszam.