Leżę sobie w łóżku z laptopem na brzuchu i właśnie uświadomiłam sobie, że zostały TRZY dni do egzaminu gimnazjalnego. Nie wiem jak się zmotywować do nauki, nie pamiętam nic z poprzednich lat z przedmiotów ścisłych. Coraz bardziej się boję, zaczynam panikować. Czy ja już kiedyś nie wspominałam, że jestem straszną panikarą? Dzisiaj siedziałam.. i robiłam zadania z matematyki. Po czym przyjechała moja 3-letnia kuzynka i poszłyśmy na orlika na 2 h. Takim sposobem nici z mojej nauki.. Jutro też 3/4 dnia mnie nie będzie i takim sposobem prawie w ogóle się nie pouczę. Zaczynam panikować, naprawdę panikować.
Humanistyczna część MUSI pójść mi dobrze. Chciałabym choć trochę dogonić mojego chłopaka, bo jemu brakło jednego pkt z historii do maxa. Zazdroszczę. Niech już to wszystko minie!
Dorzucam jakieś takie kamerkowe sprzed dwóch tygodni.
Dobranoc! :*

obserwujemy ? :D
OdpowiedzUsuńNa pewno dobrze ci pójdzie ;) Pozdrawiam i zapraszam, nowa notka ;)
OdpowiedzUsuń