sobota, 17 marca 2012

Wycieczka po Oxfordzie!

Witam! Piękna pogoda dziś :) Ja już z samego rana byłam z moją 3 letnią kuzynką na spacerze. Podczas ferii byłam u mojej siostry w Londynie. Dzisiaj postaram się Wam krótko opowiedzieć o jednej wycieczce, którą mi zrobiła czyli o Oxfordzie. Bardzo mi na tym zależało bo kręcili tam sceny do Harrego Pottera. Pokażę Wam kilka zdjęć zrobionych przeze mnie i moją mamę.

Pogoda niestety tego dnia nam nie dopisała, deszcz lekko padał, ale mimo wszystko nie zrezygnowaliśmy z wycieczki. Do Oxfordu jechaliśmy ok. 1,5 h. Później spacerowaliśmy po miasteczku, pełno uczniów, wszędzie postawione rowery. Nie w każde miejsce można było wejść zobaczyć np. był dom w którym mieszkają uczniowie i możesz wejść do pewnego momentu, dalej są znaki. Ja byłam zachwycona, bardzo podoba mi się styl w jakim są wszystkie budowle. Gdyby coś takiego było w Polsce.. ahh. Miejsca gdzie kręcili sceny w Wielkiej Sali niestety nie udało mi się zobaczyć, ale za to od zewnątrz widziałam bibliotekę. Wszędzie praktycznie za wstęp trzeba było zapłacić.


Zdjęcia są średniej jakości na trzecim widać lekki zarys tego co jest w środku. Tak bardzo chciałam tam wejść no, ale cóż. W sumie co można robić w Oxfordzie, przechadzać się tymi uliczkami i oglądać. Zmęczeni po 1,5 h stwierdziliśmy, że idziemy na kawę i ciastko. Ja wolę herbatę więc wybrałam zwykłego earl grey'a choć były przeróżne smaki. Kawiarenka była taka typowo angielska to mi się w niej podobało choć "łazienkę" miała w dość nietypowym miejscu, bo wyglądało to bardziej jak schowek na środki czyszczące i tego typu rzeczy. Wypiliśmy, zjedliśmy i dalej w drogę. Największą moją uwagę przykuł sklep gdzie na wystawie były same rzeczy z Harrego - maski Voldemorta, Zgredka, Hagrida, miotła, szata Slytherinu (49 funtów - W ŻYCIU bym tyle nie dała). Zakochałam się - to było piękne. Jednak po wejściu do sklepu od razu mi przeszło, bo jak na wystawie było, aż do przesady dużo rzeczy to w sklepie... różnego koloru balony, takie pierdółki, małe stroje dla dzieci na bale przebierańców, a gdzie ta przyciągająca wystawa?! Rozczarowana wyszłam i w sumie skierowaliśmy się w stronę parkingu gdzie zostawiliśmy samochód. Do domu wróciliśmy bardzo późno, a na drugi dzień do Londynu. Tutaj tylko napiszę, że po raz kolejny szukałyśmy z siostrą peronu 9 i 3/4. Jednak okazało się, że w miejscu gdzie się znajduje aktualnie jest remont. Na niczym tak bardzo mi nie zależało wtedy jak na zobaczeniu Oxfordu, było niesamowicie mimo że nie wchodziliśmy do wszystkich budynków. Tak bardzo chciałabym się tam uczyć!
 

Teraz lecę robić porządek na swoim komputerze, życzę Wam miłego dnia. 
Buziaki!

3 komentarze:

  1. wowowowow. genialne. chce tam jechac ! xd

    Zapraszam na bloga : http://aleeexsmile.blogspot.com/ - relacja z koncertu Ewy Farnej ze Świdnicy.

    OdpowiedzUsuń
  2. tez dodalam.
    oj -fajnie tak czasem pogadac o harcerstwie
    a dzisiaj zalozylam z kolezanka nowa druzyne:)harcerska.i mamy ambitne plany za rok zalozyc caly szczep-haha,ale to bardzo ambitne plany:)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie mozna zadawac pytania!jesli by cie cos interesowalo o mnie-to zapraszam:*
    buziaki

    OdpowiedzUsuń